Wywiad The Nocturnal Battle Of Chariots

1.Witaj Erneście! Miło gościć Valinor na łamach NBC nie tylko ze względu na naszą wspólną przeszłość, ale przede wszystkim przez wzgląd na wasz ostatni album "Hidden beauty". Sporo czasu upłynęło od momentu wydania "It is Night", maglował Cie wtedy na łamach NBC nasz ex-fundator Aruzz. Co się przez ten cały czas działo z zespołem, bo wygląda na to, że bestia była uśpiona...
Witaj Jakub !!!! ja również bardzo się cieszę że zespół Valinor może znowu zagościć na stronach NBC, rzeczywiście minęło sporo czasu od ostatniej naszej wizyty i masz racje że był to czas w którym na światło dzienne wychodził album "It is Night". Sporo się wydarzyło pomiędzy "It Is Night" a "Hidden Beaty". Po wydaniu " It Is Night" zespół był w rozsypce, skład Valinor w tamtym czasie był dwuosobowy !!! , ale niedługo znowu zespół wziął się do roboty i tak do składu powrócił perkusista Andrzej Trzaskuś, pojawił się Robert Lipa na basie a na wokal wskoczył Tomasz Domka. W tym składzie zagraliśmy parę naprawdę niezłych koncertów i nagraliśmy "Hidden Beauty" .

2.W sumie te dłuższe przestoje, to chyba Wasza tradycja, bo wcześniej, pomiędzy pierwszym a drugim albumem również kazaliście długo czekać na nowy krążek. Myślisz, że teraz sytuacja jest bardziej stabilna i nie będzie już tak długo trzeba czekać, na nowy CD z logiem Valinor?
Tak masz racje te przestoje to chyba nasza specjalność i nie jestem z tego faktu zadowolony, choć sytuacja się powtarza po każdym wydaniu płyty. Bardzo bym chciał żeby sytuacja w zespole była bardziej stabilna, jest to trudne do zrobienia bo każdy z nas oprócz zespołu ma jeszcze inne obowiązki a dzisiejsze czasy są bardzo szybkie i naprawdę brakuje czasu. Materiał na nowa płytę jest praktycznie gotowy , pozostaje go dobrze ograć, zebrać fundusze i wchodzić do studio nagrań. Wszystko to się wydaje takie proste ale niestety tak nie jest.

3.Ok, co było to było - ważne, że jako zespół nadal funkcjonujecie. Powiedz, co tak naprawdę trzyma Was przy muzyce, wielu już dawno znudziłoby się tym lub zraziło brakiem znaczących sukcesów. A tymczasem Wy, pomimo nieustannego parcia pod wiatr, trwacie dalej nieugięci. Czyżby to była jakaś tybetańska szkoła cierpliwości a może po prostu kochacie, to co robicie?
Nie będę się chwalił ale powiem tak: zespół Valinor gra i istnieje tylko dzięki mojej upartości, poświęciłem temu zespołowi ładny kawał mojego życia, nic w tym zespole nie działo się i nie dzieje bez moje wiedzy. Były takie momenty kiedy cały ciężar zespołu dźwigałem na własnych barkach a było tak na przykład podczas sesji końcowej "It Is Night", kiedy były poważne problemy finansowe i personalne. Szkoda że nie wszyscy są tak uparci w dążeniu do wyznaczonego celu, ale to po prostu ja to kocham i żyje tym. Kiedyś nawet tak sobie pomyślałem ze jak już nie będę grał to może zajmę się pisaniem o muzyce.

4.Jak w takim razie wygląda sprawa z Waszym życiem prywatnym? Czy takie "hobby" jak zespół wymaga nadal poświęceń, czy może macie inne priorytety, a praca w zespole jest tylko odskocznią od niejednokrotnie przytłaczającej rzeczywistości?
Ja powiem szczerze ze praca w zespole i na rzecz zespołu to  praca wymagająca poświecenia i czasu ale z drugiej strony w moim przypadku jest to pasja , która jest odskocznią od innych codziennych obowiązków. Tak jak mówiłem wcześniej każdy z nas ma swoje obowiązki zawodowe. Ja jestem również pasjonatą czasów minionych, czyli historii mam tez w tej materii swojego "konika", a mianowicie oprócz muzyki kolekcjonuje wszystko co dotyczy zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych z I wojny światowej, czyli książki, artykuły, zdjęcia , pocztówki itd. dosyć specyficzne hobby ale nie jestem odosobniony w swoich zainteresowaniach.

5.No, to pora skierować przesłuchanie na tory związane bezpośrednio z "Hidden Beauty". Jakież to 'ukryte piękno' macie na myśli, czy to jest tytuł symboliczny, czy może cały ten album ma charakter konceptu?
Myślę że "Hidden Beauty" ma charakter konceptu który jest oparty antologii poetyckiej "Strofy z dreszczykiem" pod red. Roberta Stillera, koncept ten odnosi się do śmierci, która jest częścią naszego życia , teksty opisują nam przemijanie i uczucia ludzkie związane z tym stanem między innymi żal po śmierci kogoś bliskiego. Natomiast tekst "Hidden Beauty" jest mojego autorstwa i przesłanie tego tekstu jest wyrazem tęsknoty za dobrem, za czymś idealnym a zarazem nie do osiągnięcia w życiu doczesnym , jest jakby biblijnym rajem, nagrodą po śmierci w postaci życia po "tamtej stronie", jest również wyrazem czegoś czego nie jesteśmy w stanie być pewni, możemy tak sama powiedzieć o śmierci i zadać sobie pytanie : czy śmierć to ostateczny koniec , czy początek czegoś nowego ?

6.Z jakim odbiorem spotyka się Wasza muzyka obecnie? Czy nowa płyta wniosła coś nowego do życia Valinor? Jak często macie okazję sprawdzać reakcje fanów na koncertach?
Niestety rzadko gramy koncerty i powiem że muzyka zawarta na " Hidden Beaty" sprawdza się na koncertach a przynajmniej sprawdziła się na tych co zagraliśmy i jeszcze mam nadzieję zagramy. Reakcje fanów po koncertach były bardzo pozytywne co nas bardzo cieszyło.

7.W jakim okresie powstawały utwory na nowy album? Pytam o to, gdyż w trakcie promowania "It is Night" wspomniałeś w wywiadzie dla naszego serwisu, że macie juz prawie godziny materiał na nową płytę... Ile, z tego co było, trafiło na "Hidden beauty"?
Tak pamiętam dokładnie jak tak powiedziałem że mamy prawie godzinny materiał na nowa płytę , było to w okresie kiedy zespół działał w składzie dwuosobowym w osobie mojej i Rafała Ruckiego, pamiętam że nawet nagraliśmy próbne ścieżki metoda "home recording " i chcieliśmy zrobic do tego partie perkusji. Z tamtego materiału tylko został wykorzystany utwór "The Funeral"

8.Jak to się stało, że zostaliście zaproszeni na Metalmanię w 2005 roku? Jak oceniacie swój występ przed tak liczną publicznością - wszystko poszło ok?
Za udział na Metalmanii 2005 bardzo dziękujemy Mittloffowi to jego zasługa że zaszczyciliśmy  na deskach "małej sceny" tak zacnego festiwalu w naszym kraju, jak i również na materiale promocyjnym Metalmanii - składance CD na której znalazł się utwór "God Or God ?", a jeżeli chodzi o drugą część pytania to raczej byliśmy nowym odkryciem niewiele osób pamiętało nas sprzed lat chociaż były osoby dla których nazwa Valinor była nie obca i po Metalmanii nawiązały z nami kontakt z czego bardzo się ucieszyłem. W kwestii technicznej był tak sobie ale nie narzekamy to było super przeżycie.   

9.Zagraliście tam tylko 5 kawałków, z czego tylko 3 były dotąd nie publikowane (tzn. nie ukazały się na "It is Night"). Dlaczego więc nie wszystkie nowe utwory znalazły się na "Hidden Beauty"? A może one tam są tylko pod zmienionymi tytułami?
Dokładnie zagraliśmy takie utwory w kolejności: 1. The Voice Of Space (Hidden Beauty), 2. God Or God ? (It Is Night), 3. In The Mist part I (It Is Night), 4. Faster (utwór nie publikowany), 5. Gemini - to jest obecnie utwór pod tytułem " The Funeral", tytuł i tekst został zmieniony podczas sesji nagraniowej "Hidden Beauty". Tak to dokładnie wyglądało i Metalmania 2005 była naszym pierwszym koncertach po wielu latach milczenia i pierwszym koncertem z nowym wokalista w osobie Tomasza Domki !!!

10.Który z występujących tam wówczas zespołów chciałeś najbardziej usłyszeć/zobaczyć?
Dla mnie osobiście koncertem który zrobił na mnie ogromne wrażenie i uważam że był to najlepszy koncert tamtej Metalmanii to występ zespołu  Apocalyptica, dla mnie to było coś pięknego z jaką lekkością i przyjemnością muzycy Apocalypticy bawili się na scenie muzyką. Ten entuzjazm został przelany na publiczność co przełożyło się na najlepszy koncert tamtej Metalmanii, oczywiście to jest tylko moje zdanie i doskonale sobie zdaje sprawę że osoby które uważają inaczej. W mojej ocenie i z całą pewnością chciałbym jeszcze raz zobaczyć na żywo zespół Apocalyptica.

11.Takie połączenie, kóre stosujecie w swojej muzyce jest chyba różnie odbierane przez ludzi - powiedz, czy spotkałeś się z jakimiś skrajnie negatywnymi opiniami n/t wykonywanej przez Was muzyki? Czy era besztania zespołów wykorzystujących klawisze już minęła, czy może nadal zdarzają się takie incydenty?
Tak, zdarza się że są jeszcze takie przypadki osób czy recenzentów którzy nie tolerują instrumentów klawiszowych w muzyce metalowej, są też osobnicy którzy nie tolerują również kobiecych wokali , myślę że to się nie zmieni i zawsze będą takie podziały, ma to swoje dobre i złe strony i zapewne każdy w tej kwestii będzie bronił swoich racji. Nie powiem nam tez się oberwało za wykorzystanie instrumentów klawiszowych na swoich płytach.

12.Ja szczerze powiedziawszy już jakiś czas temu przestałem się orientować w takim graniu, jednak potrafię docenić kunszt i smak jaki ta płyta mi oferuje. Cieszę się też, że nie popadliście w jakiś kiczowaty koncept, wszak wiadomo, że o przekroczenie pewnych granic wcale nie jest trudno. Jak Wam się to udało?
Bardzo dziękuję za pochlebna recenzję na temat płyty "Hidden Beauty", myślę że brzmienie i pomysły zawarte na płycie są  odbiciem naszych charakterów i stylu wypracowanego przez lata , zgadzam się z Tobą że o przekroczenie pewnych granic w muzyce i zresztą nie tylko jest bardzo łatwo, to jest naprawdę "cienka czerwona linia", bardzo się cieszę że nasza muzyka ma pozytywny odzew wśród słuchaczy.
13.W jaką stronę zawędruje twórczość Valinor na następnym albumie? Będzie bardziej 'bombastycznie' a może zwrócicie się w kierunku tradycyjnego metalowego grania. Macie już jakąś wizję kolejnego albumu?
Trudno mi powiedzieć, mam parę pomysłów w głowie na wykorzystanie kilku nowych elementów w muzyce Valinor, może wybrnę z tego pytanie bardziej dyplomatycznie i powiem że nowe utwory łączą w sobie to co najlepsze było do tej pory w muzyce Valinor. Oczywiście żeby tak się stało i doszło do kolejnej sesji nagraniowej trzeba spełnić kilka podstawowych warunków bez których nie ma co się wybierać do studio nagrań

14.Pod koniec tejże rozmowy zapytać chciałbym o Wasze inspiracje, bo domyślam się, że skoro tworzycie tak złożoną gatunkowo muzykę, również i one są rozległe, prawda? Ja przykładowo słyszę tu sporo dobrego heavy, o blacku nie wspominam, bo mnie zjedzą "prawdziwki", a także dużo thrashowych patentów, jak chociażby w "The Bloodless Face", od którego na początku (pomijając klawiszowe intro) ciągnie starym Slayerem.
Tak masz racje każdy z nas ma swoje inne podejście do muzyki i co za tym idzie inne wzory muzyczne, myślę ze to słychać w naszej muzyce, wykorzystujemy różne możliwości i patenty uważam jest to atut ale pod warunkiem ze wszystko się mieści w granicach normy i przyzwoitości, bo w przeciwnym przypadku już zaczyna "trącić kiczem"  i pojawiają się opinie że zespół że zespół jest "bez wyrazu", mógłbym nawet stwierdzić że jest to niełatwa sztuka bo jest to tak jak "balastowanie na linii".

15.Okres wakacji to dla Was czas wypoczynku, koncertów a może pracy? Gdzie będzie można Was zobaczyć w najbliższych letnich miesiącach?
Z bólem musze stwierdzić że przestoje i w graniu koncertów są tez naszą domena , niestety sprawy zawodowe zmusiły nas do chwilowej przerwy w graniu koncertów, myślę że na jesień wszystko się wyjaśni i wtedy będę mógł powiedzieć dużo więcej na temat koncertów Valinor. Skoro nie gramy to mamy wypoczynek ale ja  nie odpoczywam od zespołu Valinor, u mnie kwestia zespołu Valinor i to co dotyczy Valinor jest kwestią ciągle aktualną.

16.That's all folks! Dzięki za przybliżenie najświeższej sylwetki Valinor naszym czytelnikom. Życzymy powodzenia i wydania samych killerskich albumów w przyszłości!
Wielkie dzięki za rozmowę Jakubie i mam ogromna nadzieje, że jeszcze kiedyś Valinor ponownie zawita na stronach NBC. Życzę Tobie sukcesów w redagowaniu NBC i przede wszystkim zadowolenia z wykonywanej pracy, ponieważ jest to bardzo ważny element w naszym życiu. Gorąco pozdrawiam również drogich internautów buszujących po stronach NBC. Mam teraz okazję podziękować naszemu przyjacielowi Jakubowi i jego firmie Art. - Com za pomoc finansową w realizacji nagrań płyty "Hidden Beauty" i dziękuje również Krzysztofowi Godyckiemu ze studio Chinook za pomoc i radę przy nagraniach.  Dziękuje również tym wszystkim, którzy wyrazili zainteresowanie muzyką Valinor Pozdrawiam wszystkich czytelników NBC.

Pozdrawiam
Ernest & Valinor