Wywiad Atmospheric # 13

1. Valinor istnieje już kilkanaście lat, zbiera pochlebne recenzje, bywa na dużych koncertach, a tu słyszę o problemach ze znalezieniem wydawcy na bardzo dobry krążek, jakim jest "Hidden Beauty". Czy ruszyło coś do przodu w tej kwestii od czasu rozesłania płyt promo?
Witaj Krzysztofie, no niestety do dnia dzisiejszego ciągle te problemy z znalezieniem wydawcy są na nieszczęście aktualne, podobne problemy miałem jak szukałem wydawcy dla płyty "It Is Night", jak na razie otrzymaliśmy jedna wstępna propozycje wydawniczą od amerykańskiej wytwórni Bombworks Records, ale są to tylko wstępne słowa które jeszcze  niczego nie zmieniają w kwestii wydawniczej. Bardzo bym chciał żeby album "Hidden Beauty" znalazł swojego wydawcę i na pewno dołożę wszelakich starań i będę pukał do różnych drzwi żeby tak się stało.

2. Ile czasu trwało przygotowanie i nagranie "Hidden Beauty"? Czy był to materiał tworzony w ostatnich latach, czy też znalazły się tam dawniejsze utwory, jakieś stare, przearanżowane pomysły? Dlaczego właściwie tak niewiele wydawnictw macie na swoim koncie VALINOR, który raczej zespołem młodzieniaszków nie jest?
Nagrania "Hidden Beauty" rozpoczęliśmy w lutym 2006, a skończyliśmy z krótkimi przerwami w maju 2006, i mogę powiedzieć że po części jest to materiał który był tworzony w ostatnich latach i niektóre utwory były parę razy przearanżowane. Gdy po tych wszystkich roszadach personalnych i przerwach związanych z brakiem stabilnego składu z powrotem się spotkaliśmy to zaczęliśmy tworzyć utwory na przyszłą płytę "Hidden Beaty" nie było żadnego pośpiechu ani żadnych nacisków, mogliśmy spokojnie wszystko przygotować a przede wszystkim poznać się od nowa, bo do składu powrócił Andrzej a miejsce Jakuba na wokalu zajął Tomasz. Płyta "Hidden Beaty" to połowa materiału który powstał w tamtym czasie , cały czas myślę o nagraniach pozostałych utworów i mam nadzieję ze to do tego dojdzie w niedługim czasie , co spowoduje ze ilość krążków na koncie Valinor się powiększy.

3. Czy odniesienie do nazwy "melodyjny death heavy metal" pasuje według Ciebie do obrazu nowej płyty? Jakim określeniem chciałbyś przykuć uwagę odbiorców do nowej płyty VALINOR?
Powiem szczerze o czym  wielokrotnie wspominałem w różnych wywiadach i rozmowach to mam zawsze problem z określeniem muzyki wykonywanej przez zespół Valinor, określenie "melodyjny death - heavy metal" jest taką "szuflada" do której można wrzucić Valinor ponieważ w naszej muzyce są elementy wcześniej wymieniane. Nie jestem w stanie określić inaczej naszej muzyki choć krytycy naszej sztuki używają często zdecydowanie innych określeń i charakterystyki Valinor, miałem okazje przeczytać o całkowicie innych określeniach, których ja bym na pewno nie użył. Sądzę że jest atut naszej muzyki , bo świadczy to o tym że muzyka zespołu Valinor jest różnorodna i nie monotonna. Ja osobiście będę się trzymał określenia "melodyjny death heavy metal"

4. VALINOR to kapela, która pracuje po staremu, jak myślę. Ma regularne próby, gra koncerty, nagrywa w studiu. Co sądzisz, o coraz bardziej dostrzegalnej grupie twórców rezygnujących z tego na rzecz tzw. "home recordingu", kiedy wszystko nagrywane jest w domu? Widzisz jakąś wyraźną różnicę między takimi zespołami i czy potrafisz zająć wobec tego jakieś stanowisko?
Nagrywanie i tworzenie materiału w domu lub niewielkich pomieszczeniach w których praktycznie oprócz osoby nagrywającej i muzyka stoi komputer i parę innych sprzętów jest wyrazem naszych czasów, świadczy o powszechnym dostępie do bardzo dobrego sprzętu , który dawniej dostępny był tylko w studiach nagraniowych a przede wszystkim świadczy o postępie technicznym i minimalizacji sprzętowej. Dzisiaj prawie wszystko co jest potrzebne do nagrania płyty można mieć w jednym komputerze i często bywa tak ze nie ma żadnej różnicy pomiędzy nagraniami studyjnymi a materiałem nagranym w domu. Ogólnie rzecz biorąc ja osobiście przychylam się jednak do nagrań w studio, w domu można przygotować sobie zarysy tego co chce się osiągnąć, a w studio w reżyserce jest osoba która może bardzo dużo pomóc w nagraniach , otworzyć umysł na pewne kwestie muzyczne i służyć doświadczeniem i radą.

5. Wiele lat istnienia VALINOR to również wiele zmian w zespole jak i zapewne w Tobie samym. Co się zmieniło najbardziej przez te lata w Tobie, co dojrzało, a co straciłeś? Czy były momenty, że chciałeś zupełnie porzucić sztukę i zmienić życie? Czy VALINOR jednak przynosi pewną satysfakcję?
Ja stałem się na pewno bardziej uparty bo utrzymanie Valinor mimo tylu przeciwności wymaga sporej upartości, choć przyznam się szczerze nieraz miałem ochotę powiedzieć że już mam dosyć, zapewne kiedyś nastąpi taki moment ale chciałbym to zrobić w dobrym stylu, pożegnać Valinor ze swoimi fanami na pewnym przyzwoitym  poziomie. Obecnie o żadnych pożegnaniach Valinor nie myślę a wręcz przeciwnie, tak jak wspomniałem wcześniej nawet myślę o powiększeniu dyskografii Valinor. Cieszę się z każdego sukcesu Valinor bez względu na jego wymiar, cieszę się z każdego dobrego słowa napisanego pod adresem zespołu. Reasumując Valinor przynosi mi satysfakcję !!!!!

6. Jak byś spojrzał na "mody" w muzyce metalowej. Nie umknie bowiem uwadze moda na heavy metal, później np. na death-grind, black metal, klimatyczny doom. Obecnie widzisz jakąś panującą "modę", która przyciąga najwięcej fanów do siebie, czy też nie ma takiej? Jak byś przy okazji zaklasyfikował VALINOR w tych przemijających okresach czasu?
Moda jest tworem mediów, to media często narzucają nam co jest modne a co nie , dobra muzyka bez względu na gatunek zawsze się obroni tylko teraz możemy zadać pytania jak duży trzeba nakład pracy żeby cos wartościowego wynieść ponad panującą modę, muzyka jest tego doskonałym przykładem, bardzo często dobre albumu maja problem z przebiciem się przez mur chłamu i syfu które oferują nam media. Mimo wszystko takie albumu zawsze zostaną dobrymi albumami. Powiem szczerze ze nie zauważam w kwestii muzyki metalowej jakieś szczególnej mody, myślę że jest powiązane tak jak wcześniej wspomniałem z mediami , z promocja i reklamą. Jeśli mam zaklasyfikować Valinor , wkleić zespół w pewne ramy to powiem szczerze że Valinor jest zespołem który nie ulegał modom muzycznym , myślę ze Valinor ma swój wyrobiony charakter.

7. Nazwę zaczerpnęliście z prozy Tolkiena i wbrew powszechnej sympatii do nazw mrocznych postaci i miejsc Śródziemia, wybraliście tę o konotacjach pozytywnych i w pewnym sensie eskapistycznych w swojej symbolice - dobrze rozumiem? Jakie odzwierciedlenie ma sens tej nazwy w Waszej muzyce?
Valinor został stworzony w genialnym umyśle J.R.R. Tolkiena i oznacza nazwę jednego z czterech głównych regionów Amanu (nieśmiertelne kraje). W mitologii Tolkiena Valinor jest domem Valarów, a nazwę zaproponował nam nasz stary kumpel Łukasz K. który w przeciwieństwie do nas coś o Tolkienie i jego twórczości może powiedzieć. Zgodzę się również z Twoim twierdzeniem że zdecydowana większość zespołów korzystających z twórczości Tolkiena korzysta z nazw które w prozie Tolkiena oznaczają mroczne miejsca i postacie. Nazwa Valinor jest nazwą pozytywną i zgodzę się z eskapistycznymi symbolami słowa Valinor, no bo chyba nikt nie zaprzeczy że twórczość Tolkiena jest oderwana od rzeczywistości , ale przesłanie jest jak najbardziej nie eskapistyczne, Tolkien nie unikał w swojej prozie problemów nurtujących społeczeństwo. Valinor jest w pewnym sensie obrazem członków Valinor, jesteśmy ludźmi pozytywnie nastawionymi do otaczającego nas świata, choć powiem szczerze że w dzisiejszych czasach i stosunkach międzyludzkich jest to trudna sztuka, ale nie wolno się poddawać i ulegać złu.

8. Na materiale "Hidden Beauty" prawie wszystkie teksty zaczerpnięte zostały z antologii poetyckiej "Strofy z dreszczykiem" pod red. Roberta Stillera. Skąd taki pomysł właśnie i czy wybór ma uzasadnienie? Chodzi mi o to, że teksty są dobrane raczej pod kątem tematyki tanatologicznej, odnoszącej się do śmierci.
Pomysł żeby skorzystać z antologii poetyckiej "Strofy z dreszczykiem" pod red. Roberta Stillera, był pomysłem naszego wokalisty Tomasza, to on odkrył ta piękną studnię mrocznej poezji jaką jest niewątpliwie książka "Strofy z dreszczykiem", wybraliśmy kilka utworów poetyckich, które uważaliśmy za najbardziej pasujące do naszej muzyki, sądzę że jeszcze kiedyś skorzystamy ze stron ksiązki " Strofy z dreszczykiem", masz racje teksty odnoszą się do śmierci , słowa które opisują śmierć w tych utworach literackich są słowami które opisują nam śmierć , która jest częścią naszego życia ,opisują nam przemijanie i uczucia ludzkie związane z tym stanem między innymi żal po śmierci kogoś bliskiego.

9. Tytułowy utwór w pewnym sensie odnosi się także do przemijania, ale jednocześnie jest pełen jakiejś nieokreślonej tęsknoty. Czy jest to może jakaś tęsknota za takim symbolicznym Valinorem, za pięknem. Czym w ogóle jest według Ciebie owo "ukryte piękno"?
Według mnie "piękno skryte" jest wyrazem tęsknoty za dobrem, za czymś idealnym a zarazem nie do osiągnięcia w życiu doczesnym , jest jakby biblijnym rajem, nagrodą po śmierci w postaci życia po "tamtej stronie", jest również wyrazem czegoś czego nie jesteśmy w stanie być pewni, kto inny po przeczytaniu tego tekstu stwierdziłby że "piękność skryta" to inny wymiar i rozumie znaczenie tych słów w przeciwnym kontekście , można też porównać słowa tekstu do krainy Valinor, która w prozie Tolkiena jest taka idealną krainą, miejscem spokoju i harmonii. Uważam również że każdy z nas poszukuje w swoim umyśle takiego miejsca, takiego "ukrytego piękna"

10. Sięgając po "Strofy z dreszczykiem", czy sięgasz również po inną literaturę, np. grozy, poezję modernistyczną, fantastykę, kryminały. Jaka sztuka fascynuje Cię na co dzień, nie koniecznie literacka?
Ja już sięgam po ksiązki to są ksiązki o tematyce historycznej, jestem takim lekkim miłośnikiem wieków i czasu minionego, mam tez w tej materii swojego "konika" a mianowicie oprócz muzyki kolekcjonuje wszystko co dotyczy zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych z I wojny światowej, czyli książki, artykuły, zdjęcia , pocztówki itd. dosyć specyficzne hobby ale nie jestem odosobniony w swoich zainteresowaniach. Najbardziej lubię oglądać miny osób , które pytają o moje hobby a ja im zaczynam pogawędkę o cmentarzach wojennych i za cholerę te  osoby nie potrafią zrozumieć jak można mieć takie zainteresowania , a później pada pytanie: "gdzie pracujesz ???" a ja odpowiadam zgodnie z prawdą: "Z.O.Z.- Dębica oddziały psychiatryczne" i w takim momencie klient stwierdza że rozumie moje hobby i o nic więcej nie pyta. Dziwny jest ten świat.

11. Wiele zespołów obecnie zwraca uwagę raczej na brzydotę, obskurność, ekstremalne i patologiczne elementy życia - VALINOR jest raczej zespołem skłaniającym się ku pięknu klasycznemu. Dobrze rozumiem, czy istotnie masz taką postawę jako artysta i człowiek?
Tak, zdecydowanie zespół Valinor skłania się i chyli czoło przed pięknem klasycznym, ja również jestem taką osobą, na co dzień mamy do czynienia z obskurnością i patologią i na pewno wielu z nas chciałoby żeby ten świat był inny, można powiedzieć że te marzenia to  "piękność skryta" , wyraz buntu przeciw patologii dzisiejszych czasów. Można również powiedzieć i sądzę że tak jest w niektórych przypadkach o celowości stosowania obskurności i ekstremalno-patologicznych elementów naszej egzystencji przez zespoły i muzyków. Jest to wyraz artystycznego przekazu, próba otrząśnięcia widza czy słuchacza, metoda walki z elementami o których wspominałeś.

12. A czy nie uważasz, że czasem właśnie ten artystyczny przekaz nie jest metodą walki ale raczej gloryfikacją wspomnianych elementów? Fascynacja przemienia się w patologię, kiedy odbierana jest tylko z jednego punktu widzenia i zamyka umysł człowieka w swoich ramach, opętuje go w pewnym sensie. Wtedy sztuka naturalistyczna czy nawet turpistyczna przestaje mieć wydźwięk, a staje się wykładnią postępowania bezrefleksyjnego.
I w tym przypadku również zgadzam się  z Tobą Krzysztofie , bo ja wspomniałem wcześniej
są artyści którzy używają takich elementów jako formę przekazu ale nie gloryfikują i nie wynoszą na piedestał tych negatywnych wartości , ci artyści pokazują te elementy których powinniśmy się wystrzegać. Każdy medal ma dwie strony  i doskonale o tym wiemy że gloryfikacja negatywnych elementów z czasem przeradza się w fascynację, w fanatyzm, w historii ludzkości takich sytuacji było bardzo wiele i ciągle one są, to jest jak odwieczna walka dobra ze złem. Czasem mam wrażenie że człowiek nie może żyć bez takich destrukcyjnych elementów, myślę że w pewnym sensie pokazuje to sztuka naturalistyczna, która jest niezwykle niebezpieczna , bo naturalizm jest bardzo blisko człowieka, jest jak "palec włożony do rany", jest krzykiem. Sztuka naturalistyczna, czy turpistyczna jest brudna , nieestetyczna ale jeżeli jest ona skażona gloryfikacja negatywnych elementów to przestaje być ona być sztuką  prawdziwą i traci swój prawdziwy przekaz.

13. Tak sobie jeszcze jakoś pomyślałem, a skłania mnie do tego sytuacja w Polsce. Czy nie myślałeś nigdy o wyjeździe za granicę i jak radzisz sobie w naszym kraju. Czy uważasz, że sytuacja polityczna utrudnia nasze życie według Ciebie?
Chyba nie ma dnia bez myśli o wyjeździe , tak wiele rzeczy w naszym kraju spędza sen z powiek że trudno nie myśleć o takiej formie zarobkowania na swój byt. Jest to bardzo przykre że jest tak duża fala emigracji, wyjeżdża cała masa zdolnych, młodych ludzi, niedługo Polska będzie krajem emerytów i rencistów, jak już nie jest. Niedługo będzie można powiedzieć że trzech Polaków na dziesięciu żyje w Polsce a siedmiu w Londynie. Mizerne są próby naszych polityków żeby cos zmienić w tej kwestii, nie przynoszą zapowiadanych skutków ustawy prorodzinne, Polska jest krajem o całej masie absurdalnych przepisów prawnych i Polacy są zniechęceni do życia w Polsce. Należy do grupy którzy jeszcze są w tym kraju , pracują i mieszkają w nim , ale ta grupa robi się coraz węższa.

14. Ostatecznie chciałem jeszcze zapytać, czy VALINOR będzie się skłaniał z nowym wokalistą ku czystym partiom wokalnym, czy jednak pozostanie ta agresywna stylistyka mocnego metalu, bez łagodnych elementów - a łagodność zastąpią jedynie partie instrumentalne?
Myślę że spróbujemy przecież nic nie mamy do stracenia a tylko może nasza muzyka na takim eksperymencie może skorzystać, oczywiście jak będzie nam dane, ale jak wspominałem wcześniej dołożę do tego wszelkich starań żeby nagrać kolejny album ,a nim parę partii czystych wokali Tomasza lub kogoś innego, bo myślałem o zaproszeniu paru osób jako gościnnych muzyków do studio. Ogólny charakter muzyki Valinor nie ulegnie drastycznym zmianom a to dlatego jak wspominałem wcześniej kolejna część materiału która chcemy w przyszłości nagrać była tworzona w tym samym czasie co materiał na "Hidden Beauty".

15. Gdyby przypadkowy człowiek wysłuchał Twoich słów, podsłuchał naszą rozmowę i w związku z nią zapytał Cię, jakie masz dla niego słowo na odejście i podążenie dalej drogą życia, gdzie skierować byś chciał jego uwagę, żegnając się również ze mną?
Mój drogi Krzysztofie i drodzy czytelnicy Atmospheric, dbajcie o swoją postawę, to jest pierwsza rzecz, jaką inni ludzie będą w was dostrzegać i pamiętajmy o tym  że czas działania człowieka jest niestety ograniczony. Bardzo dziękuje Tobie Krzysztofie i całej ekipie Atmospheric oraz ekipie z Radia Bez Kitu za poświęcenie dla Valinor czasu , jestem bardzo szczęśliwy że  Valinor zagości na stronach Atmospheric i życzę sobie żeby to nie był ostatni raz. Mam teraz okazję podziękować naszemu przyjacielowi Jakubowi i jego firmie Art. - Com za pomoc finansową i dziękuje również Krzysztofowi Godyckiemu ze studio Chinook za pomoc przy nagraniach. Pozdrawiam wszystkich czytelników Atmospheric.

Pozdrawiam
Ernest & Valinor