WYWIAD NECRO CORPSE ZINE

01. Witaj Ernest! Na początku muszę Ci przyznać, że Wy to jakoś ostatnimi czasy nie mieliście szczęścia. Wiesz, chodzi mi o to, że taki dobry zespół a musiał czekać z wydaniem "It Is Night" prawie 3 lata! Mało tego, jak piszecie w swej historii "Płyta zebrała nieoczekiwanie cała masę bardzo pochlebnych recenzji, ale niestety nie były one współmierne do sytuacji w zespole...". To według Ciebie fatum, czy może naturalna kolej wydarzeń?

Witaj Maciek, myślę że powodem takiego stanu jest czas ukazania się płyty "It Is Night" a to dlatego że, nagrania zaczęły się w 1998 r., a płytę mogłem dopiero promować w 2001, wydana została w 2003 więc sam widzisz, ile to wszystko trwało. Sądzę że sytuacja wyglądała by dzisiaj całkowicie inaczej gdyby ten materiał ukazał się w swoim czasie a nie parę lat później Głównym powodem tego całego zamieszania była kwestia finansowa i zarazem personalna. Małymi krokami udało mi się wszystko doprowadzić do finału i wypuścić "It Is Night" na szersze wody, bardzo szkoda tego straconego czasu, bo naprawdę jest czego żałować, ale cóż tak nieraz bywa.

02. "It Is Night" zostało wydane pod szyldem Apocalypse Production. Czy kolejny materiał też będzie wydany w tej "stajni"? A współpraca też się dobrze układa?

Apocalypse Production było jedyną praktycznie alternatywą na szersze wypuszczenie tego materiału. Mimo bardzo dobrych recenzji wytwórnie nie okazywały dużego zainteresowania oprócz właśnie Mittloffa, czyli Piotra Kozieradzkiego. Materiał został wydany oficjalnie zarówno "It is Night" jak i również nasz debiut o tytule "Remembrance" przez, Apocalypse Prod. i jesteśmy z tego faktu zadowoleni, a przede wszystkim dlatego że materiał jest ogólnie dostępny a równie dobrze mógł umrzeć śmiercią naturalna i naszej rozmowy na temat Valinor by dzisiaj nie było Umowa miedzy nami była bardzo prosta i nie było w niej żadnych fajerwerków. Jedynie bardzo szkoda że Mittloff zawiesił działalność Apocalypse Production na rzecz Rivenside, a potwierdził to w wywiadzie udzielonym dla Heavy Metal Pages, życzę Mittloffowi powodzenia i spełnienia marzeń związanych z Rivenside.

03. Teraz powiem, że mimo iż "It Is..." jest heh, nie pierwszej młodości, to jednak bije on na głowę niektóre wydawnictwa nie tylko rozmachem ale świeżością... Jednym słowem wasza muzyka nadal jest "aktualna" jeśli tak mógłbym to określić. Co na to powiesz?

Przede wszystkim bardzo się cieszę ze masz taką opinie , moje zdanie jest takie że dobra muzyka się zawsze obroni, jeśli chodzi o Valinor to sądzę ze aktualność płyty "It Is Night" bierze się stąd że jest ona bardzo melodyjna, są zmiany tempa i co chyba najważniejsze opierając się na wielu wcześniejszych opiniach muzyka Valinor nie nudzi, sadzę że w tym jest sekret , ale to jest tylko moje zdanie.

04. Co byś mi Odpowiedział, gdybym nazwał Valinor takim Polskim Arcturusem? To z pewnością nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem, co? Hehe

Zaskoczony nie jestem bo już nie raz nasza muzyka była porównywana do Arcturusa, ale niestety są to tylko porównania bo do mistrzów Arcturus bardzo dużo nam jeszcze brakuje, dzisiaj trudno jest uniknąć porównań a wielokrotnie nasza muzyka jest porównywana przez innych krytyków naszej sztuki do takich firm jak : Nattvindens Grat ,Borkangar , Arcturus, Misteria , Therion..czyli niezła mieszanka. Jestem bardzo zadowolony z faktu, że trudno Valinor zaszufladkować, że jest problem z dokładną charakterystyką stylu, ale jak wcześniej wspomniałem niestety nie można uniknąć porównań zawsze ktoś coś znajdzie z czym będzie się mu kojarzyć .

05. Na scenie jest wiele zespołów, które próbują mieszać różne gatunki, niektórym to lepiej wychodzi a innym zaś... pożal się Panie Szatanie haha. Ja stawiam osobiście Valinor koło takich nazw jak Lux Occulta, Atrophia Red Sun czy też wspomnianego Arcturusa. Nie chodzi mi tutaj o samą muzykę, ale o to, że nie boicie się Panowie eksperymentować, odkrywać nowe możliwości. Ciekawskie z Was chłopaki?!

Oczywiście takie eksperymenty mogą dać skutek odwrotny czyli po prostu nijaki , zerowy i nie zrozumiały, nie jest łatwo połączyć parę różnych stylów w jeden trwały monolit, każdy kto podjął się tej próby to wie o czym mówię, a jeśli chodzi o strach czy obawy, no cóż trzeba próbować nic za darmo się nie dostanie to jest dokładnie tak jak mówisz po prostu trzeba odkrywać nowe możliwości.

06. Choć nazwa Valinor pochodzi z trylogii Tolkiena to jednak o hobbitach, nazgulach czy też elfach przeczytać w waszych tekstach nie można. Można za to zagłębić się w ich treść i popaść czasem w depresję. Jak to było z pisaniem tekstów na "It Is Night"? Raczej chyba do śmiechu nie było, co?

Mimo że nazwa zespołu kojarzy się z Tolkienem to niestety w tekstach nie znajdziesz opowieści o Hobbitach, Elfach, Orkach i innych postaciach oraz wydarzeniach mające miejsce w mitologii Tolkiena. Głównym tematem, który przewija się w tekstach Jakuba to temat Boga i ludzkiej egzystencji, tej bardziej ponurej. Są to bardzo dobre teksty, bo Jakub napisał je naprawdę z sercem i osobistymi odczuciami, a co najważniejsze stwarzają możliwość własnej, indywidualnej interpretacji. Ja jedynie mogę się pochwalić tekstem do tytułowego kawałka "It Is Night", który tematycznie nie odbiega od słów Jakuba. W naszych tekstach nie spotkasz prymitywnej agresji i bezsensownego "opluwania" otaczającego nas świata, Jakub w swoich tekstach stanął ponad tym.

07. Sprzeciw, bunt, ludzka marna egzystencja ograniczająca się do pieniędzy i władzy... co jest nie tak z tym światem, z tymi ludźmi według Ciebie (wiem, że być może to pytanie nie jest zbytnio ukierunkowane muzycznie, ale jestem ciekaw Twojego zdania)?

Czyli nic nowego Maćku , człowiek od zarania dziejów dążył do władzy, buntował się toczył wojny, może to jest obraźliwe dla kogoś co powiem teraz ale uważam że taka jest nasza ludzka natura, każdy z nas nieraz uczynił coś złego i nieraz uczyni, oczywiście uważam że jest to złe postępowanie czyli chełpienie się złymi czynami. Na szczęście natura ludzka jest jak medal i ma dwie strony, jest jeszcze strona a raczej droga która jest o wiele trudniejsza do realizacji w życiu, droga ta pokazuje nam wszystkim ze człowiek może i powinien unieść się ponad zło i tą marną egzystencje, która nas w około otacza .

08. Na splicie z Dira Mortis który ukazał się jakiś czas temu na chyba nieśmiertelnym nośniku jakim jest kaseta kawałek "Gorycz". Co prawda nie słyszałem go osobiście, ale ciekawi mnie dlaczego po Polsku? Ukłon w stronę tych, co językiem Sheakspira nie władają, czy też chęć spróbowania "jak to jest" a może próba jak to będzie brzmiał "po polsku" Valinor? hehe

Na płycie "Remembrance" są dwa utwory w języku polskim, wspomniany przez Ciebie "Gorycz" oraz "Dies Irae", i przyznam się szczerze że nie pamiętam żeby były jakieś szczególne przesłanki w kwestii dlaczego w języku polskim?, tak zadecydował w tym czasie nasz ówczesny wokalista Sławomir Żabicki i zespól na to przystał. Na płycie "It Is Night" nie ma już tekstów w języku polskim jak i również nie ma na następnym nowym wydawnictwie, choć przyznam się szczerze że taki pomysł żeby nagrać jeden z nowych utworów Valinor w języku polskim gdzieś krąży po moich zwojach mózgowych , zobaczymy co czas pokaże.

09. Ewolucja w muzyce - a szczególnie w black i death metalu - jest raczej niechętnie widziana i słyszana. Dla przykładu (to będzie chyba ekstremalne hehe): taki Burzum Varga V. reprezentował niegdyś czyściutki i obskurny black by potem przerobić się na ambientowe klimaty. Niektórym to się spodobało a innym zaś nie. Z czego to wynika według Ciebie?

Każdy wykonawca przez pewien czas przyzwyczaja swoich słuchaczy do charakterystycznego stylu jaki charakteryzuje danego wykonawcę w tym przypadku Twoim przykładem jest Burzum , ale takich przykładów jest bardzo dużo w muzyce, zresztą uważam że co chwile takie przemiany zachodzą i wtedy następują rozłamy fanów na tych którym się nie podobają zmiany i na tych którzy są nimi zachwyceni, reasumując taką sytuacje to należy powiedzieć że w takim przypadku zespól traci starych konserwatywnych fanów ale z drugiej strony zyskuje nowych, kwestia chyba jest w tym których fanów jest więcej.

09. Można powiedzieć, że wszystkie osoby które przewinęły się przez zespół a które w nim nie zagrzały na dłużej miejsca po prostu nie "czuli" tej muzyki? Czy było to też po prostu spowodowane konfliktem charakterów?

Konflikt charakterów był ale to w stosunku do jednego Pana i to spowodowało jego odejście z zespołu, ale to są stare dzieje i nie ma do czego wracać, a co do reszty grających kiedyś w Valinor to mogę powiedzieć że głównie zadecydowały względy życiowe, społeczne jak na przykład Piotr wyjechał za granicę, Jakub ma na utrzymaniu rodzinę i prowadzi biznes i takich przykładów można doszukać się wśród wielu zespołów, takie jest po prostu życie nie ma co się załamywać i trzeba dalej pchać ten wózek do przodu

10. Pozostając przy muzykach. Patrząc na to ile osób pracowało nad "It Is Night" łapię się za głowę! Jak udało się namówić (szczególnie niewiasty) do tego, aby te osoby pomogły Wam w tworzeniu ostatniego albumu? Heh, no i tak głupio zapytam, po co aż dwóch klawiszowców? Bo każdy "widział" muzykę i teksty inaczej? Czy może wynikało to z umiejętności obu Panów?

Gościnny skład o który pytasz to członkowie byłej szantowej grupy "HEN HOUSE", którzy zgodzili się na udział w sesji bez żadnych oporów, mimo że muzycznie dzieli nas spora odległość, mam na myśli muza metalowa kontra szanty. Wiele osób myśli, że to trudne do pogodzenia, ale muszę ich zdziwić, bo przecież Krzysztof z Marcinem nagrywali partie klawiszy i dyrygowali chórkami dziewczyn a zbytnio się muzą metalową nie interesują. Na obecnym nowym materiale partie klawiszy również nagrał Krzysztof.

11. Pozostając w tym temacie kompozytorskim. Jak informujecie na swojej stronie Valinor zabrał się do komponowania nowego materiału. Zdradzisz jakieś szczegóły na ten temat? Można się spodziewać czegoś nowego, oryginalnego i daleko idącego kroku na przód w Waszej twórczości?

Materiał jest już ukończony teraz tylko okładka i szukamy wydawcy co jest nie lada sztuką, wielka szkoda że Apocalypse Prod. już nie istnieje bo być może znowu Mittloff dałby się skusić na wydanie tego materiału. Nowa płyta Valinor będzie zatytułowana "Hidden Beauty" i muzyka na tej płycie zdecydowanie podąża w kierunku Death - Black , czas trwania tej płytki to 34 minuty i na płycie znajduje się 9 utworów. Jest to muzyka całkiem inna niż na "It Is Night", przynajmniej w naszym odczuciu a nawet jestem skłonny stwierdzić że może dojść do sytuacji która jest zawarta w treści pytania numer 8 i mojej odpowiedzi na te pytanie.

12. No to zaczyna się robić groźnie hehe. Skąd nagle taka przemiana w Waszej muzyce? Nie boicie się trochę, że podążanie w takie rejony może zostać odczytane przez niektórych jako pójście za trendem, który ostatnio jest dosyć mocno eksplorowany przez różne zespoły?

Od premiery "It Is Night" a raczej nagrania tej płyty minęło sporo lat bardzo dużo się zmieniło jeśli chodzi o zespół Valinor , jedni muzycy odeszli zastąpili ich ludzie o nowym spojrzeniu na muzyke Valinor, uważam że fani ocenią nową twarz Valinor , zresztą choćby został na nas wylany zimny prysznic to powinien on nas jeszcze bardziej z motywować do pracy, najbardziej obawiam się że osoby którym podobała się płyta "It Is Night" mogą mieć mieszane uczucia po wysłuchaniu "Hidden Beauty" ale nie wyprzedzajmy faktów, czas i słuchacze pokażą czy moje obawy nie były na wyrost

13. Skoro o scenie, to może polecisz jakieś zespoły grające na waszym podwórku.

Jeżeli chodzi o dębicka scenę to powiem bez ogródek że dębicka scena punk-rockowym murem stoi i naprawdę zespoły wykonujące ten gatunek radzą sobie bardzo dobrze, jest sporo naprawdę bardzo ciekawych zespołów , mam nadzieję że kiedyś będzie w Dębicy taka mocna scena metalowa jaką jest scena punk-rockowa.

12. Teraz zupełnie z innej beczki. Nie wątpię, że inspiracje dla Was to szeroko pojęta muzyka metalowa - i nie tylko ona zapewne - ale jestem ciekaw co Was fascynuje po za muzyczną materią? Szeroko pojęta sztuka, literatura, kobiety (to nie tutaj to miało być haha)...?

Kobiety fascynują każdego z nas i zapewne dlatego wszyscy jesteśmy kawalerami, ogólnie mogę się wypowiedzieć w imieniu moich kolegów że na pierwszym miejscu raczej stoi muzyka, może niektórzy mają jakieś tam dziwne hobby ale mi nic na ten temat nie wiadomo, ja osobiście oprócz muzyki kolekcjonuje wszystko co dotyczy zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych z I wojny światowej, czyli ksiązki, artykuły, zdjęcia , pocztówki itd. dosyć specyficzne hobby ale nie jestem odosobniony w swoich zainteresowaniach.

13. Hm... powiedz mi coś o dębickiej scenie metalowej.

Tak jak wcześniej powiedziałem niewiele jest zespołów które tworzą dębicką scenę metalową, jeżeli już mam polecać to zdecydowanie jest to zespół Illuminandi wykonujący chrześcijańską odmianę metalu , mam nadzieję że mogę użyć tego określenia i nikogo nie obrażę jeżeli coś żle sformułowałem to przepraszam, jest również zespół Portal Qwert przed którym dużo dobrego czego im życzę z całego serca.

14. Mocno propagujecie nazwę Valinor... Jaka przyszłość rysuje się przed zespołem?

Niedługo rozpoczniemy promocje nowego materiału , zaczniemy go rozsyłać do różnych miejsc w celach recenzji i poszukiwania potencjalnego wydawcy co jest bardzo trudne, staram się aktualizować nazwę Valinor wśród słuchaczy , nie jesteśmy zespołem bardzo medialnym więc nasze nakłady na utrzymanie nazwy na powierzchni zainteresowania jest bardziej utrudnione ale nie niemożliwe, co do przyszłości to uważam że trzeba być dobrej myśli, zresztą czas pokaże.

15. Rozpiętość w przeprowadzaniu tej "pogadanki" w czasie to przeszło pół roku. W tym miejscu możesz mnie za to dobić bo jakby nie było, w głównej mierze jest to moja wina). Dzięki Ernest za wytrzymałość ! I szczerze - trzymam kciuki za Was i czekam na nowy materiał z wielką niecierpliwością !

O nie !!!!! Maćku rozpiętość tej pogadanki to moja wina bo to z mojej strony zeszło chwilę zanim się zebrałem , ale na szczęście i wedle zasady "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" skończyło się wszystko szczęśliwie i wywiadzik doszedł do skutku. Na pewno również się postaram o to żeby nowy materiał Valinor - "Hidden Beaty" zagościł na stronach Necro Corpse Zine. Jeśli chodzi o zakończenia to zawsze bardzo dziękuje za rozmowę i za poświecenie czasu dla Valinor, więc bardzo dziękuje Tobie Maćku, życzę powodzenia i samozaparcia w prowadzeniu Necro Corpse Zine, dziękuje również tym wszystkim, którzy wyrazili zainteresowanie muzyką Valinor. Na koniec naszej pogawędki składam podziękowania za pomoc udzieloną dla VALINOR, a mowa tu o: Marcie Szczyrek i M.O.K., Janowi Maślance - Hermal Dębica i anonimowej dla szerszych mas pewnej wspaniałej Pani, której pomoc i naszą wdzięczność trudno wyrazić w słowach. W tym miejscu chylę czoło i składam podziękowania dla Jakuba Głąba i jego firmie Art.-Com za udzieloną pomoc finansową w nagraniach "Hidden Beaty" Dziękuję jeszcze raz i do następnego razu.