Sound Check

1.Na łamach magazynu rozmawialiśmy już z kilkoma kapelami, każdy wywiad jednak zaczynał się tak samo, jest to niejako nasza tradycja... Mógłbyś przedstawić obecny skład Valinora i określić jaki rodzaj muzyki gracie.

Witam z tej strony Ernest z zespołu Valinor. Zespół Valinor pochodzi z Dębicy i wykonuje muzykę określaną mianem lub może mieszczące się w przedziale heavy - death metal. Zawsze jest problem z dokładnym określeniem naszej muzy i dlatego nie staram się jej dokładnie zaszufladkować. Obecny skład Valinor na dzień dzisiejszy przedstawia się następująco: Ernest Garstka - gitara, Rafał Rucki - gitara, Robert Lipa - bas, Andrzej Trzaskuś - perkusja i na wokalu Tomasz Domka

2.Być może jakieś pięć lat temu (przed premierą kinowego "Władcy pierścieni") mało kto wiedziałby skąd pochodzi słowo Valinor, ale dziś słysząc Waszą nazwę stada czcicieli Tolkiena skandują nazwisko swego ulubionego pisarza. Czy w rzeczywistości zaczerpnęliście nazwę z Tolkiena i dlaczego akurat Valinor?

Valinor został stworzony w genialnym umyśle J.R.R. Tolkiena i oznacza nazwę jednego z czterech głównych regionów Amanu (nieśmiertelne kraje). W mitologii Tolkiena Valinor jest domem Valarów, a nazwę zaproponował nam nasz stary kumpel Łukasz K. który w przeciwieństwie do nas coś o Tolkienie i jego twórczości w tamtym czasie mogł powiedzieć. Nazwa nam się spodobała choć co niektórym może nasuwać dziwne skojarzenia i praktycznie funkcjonuje od początku powstania zespołu czyli od 1993 roku.

3.Czytając recenzje (których notabene jest cała masa na oficjalnej stronie zespołu - www.valinor.end.pl) Waszych płyt ("Rembrance" i "It Is Night") ciągle natykam się na określenia typu death/black/heavy metal właśnie... Skąd zainteresowania tą 'mroczniejszą' stroną muzyki?

Kiedyś nadszedł taki dzień że posłuchałem paru płyt Iron Maiden i już było pomnie to jest miłość "od pierwszego wejrzenia" a raczej miłość "od pierwszego posłuchania" i od tamtej pory jestem wierny muzie metalowej. Później były fascynacje różnymi zespołami i gatunkami metalu., wszystko miało swój czas. Muzyka metalowa to cześć mojego życia, doskonałym przykładem tego jest zespół Valinor, który jest cząsteczką świata muzyki metalowej.

4.Dobrze wiemy, że muzyka metalowa, a w szczególności ta death i black adresowana jest do bardzo wąskiego kręgu odbiorców (już nie wspominając o krzyczących złowrogo z ambony księżach i płaczących nad zepsuciem młodzieży emerytkach), czy po tylu latach istnienia (przypomnę, Valinor założono w roku 1993) nie uważacie, że obraliście zły kierunek? Wiadomym jest, że takiej muzyki media nie puszczają i naprawdę trudno się wypromować...

Nigdy nie żałowałem tego że zespól Valinor gra ciężką muzykę i co za tym idzie jest ona adresowana do bardzo wąskiego grona i trudno ją wypromować. Do końca nie chodzi o to żeby stać się wielkim zespołem chociaż każdy o tym marzy, muzyka to również hobby , to styl pewnego życia, tak jak wcześniej powiedziałem to część mojego życia. Nigdy nie uważałem że obraliśmy zły kierunek. Natomiast wracając do promocji i w ogóle do podejścia mediów do muzyki metalowej to taka sytuacja jest niestety raczej tylko w Polsce w Skandynawii i na zachodzie Europy zespoły metalowe zdobywają "złote płyty" w Polsce udało się to tylko Iron Maiden i zapewne długo taka sytuacja się nie powtórzy. Ja zawsze uważałem że taka sytuacja muzyki metalowej w Polsce jest ściśle powiązana z brakiem jej w mediach jak na przykład w telewizji publicznej, nie usłyszysz nic, a jedyne wzmianki to chyba są w Teleexpresie jak jest jakiś duży koncert jak na przykład Metalmania czy Mystic Festival i na tym praktycznie koniec, sytuacja w radio jest lepsza ale to dzięki w większości małym stacjom radiowym i maniakom metalu w nich pracujących. Przejdźmy do prasy każdy zna parę tytułów które wychodzą w Polsce i niektóre piszą że rewelacji nie ma, no i oczywiście standardowe stwierdzenie w naszym kraju że każdy zniszczony nagrobek lub zdewastowany cmentarz jest dziełem osobników słuchających muzyki metalowej no i co za tym dalej idzie każdy taki osobnik to satanista i wróg publiczny numer jeden naszej katolickiej ojczyzny. Wszyscy pamiętamy jakie były z tego powodu nagonki i ile w tym czasie było koncertów odwołanych, ot "takie nasze polskie realia"

5. Propos promocji... Jesteście zespołem z podziemia, a mimo to pisują o Was nawet macedońskie (!!!) ziny. Jak to się dzieje?

Zespół Valinor zaistniał w Macedonii dzięki Ljupco Trajkovskiemu z którym mam bardzo dobry kontakt oraz gazecie "Vampir Zine", w którym ukazały się recenzje płyt Valinor oraz na jubileuszowej kompilacji " Hypnotizing The Masses vol.2" ukazał się jeden z utworów Valinor. Jak to się dzieje???, chyba po prostu świat jest bardzo mały, a zwłaszcza jak internet stał się ogólnie dostępny.

6.Czy występ na małej scenie Metalmanii 2005 pomógł Wam zaistnieć w szerszej świadomości słuchaczy. Spytam może inaczej, czy po koncercie na Metalmanii wzrosło zainteresowanie Valinor'em?

W sumie byliśmy nowym odkryciem niewiele osób pamiętało nas sprzed lat chociaż były osoby dla których nazwa Valinor była nie obca i po Metalmanii nawiązały z nami kontakt z czego bardzo się ucieszyłem. Występ na Metalmanii na pewno spowodował pewne "zakodowanie" nazwy zespołu w szerszym gronie słuchaczy, to jest bardzo duży festiwal, jest reklama, jest odpowiednia promocja w mediach, jak i również była płyta promocyjna Metalmania 2005 na której znalazł się utwór "God Or God ?" i którą otrzymał każdy uczestnik Metalmanii.

7.W której części Polski koncertujecie (może jakieś konkretne miasta) i czy Wasze występny cieszą się dużą popularnością? Czego mogę spodziewać się wchodząc do klubu, gdzie gra Valinor?

Gramy gdzie możemy zagrać, nie mamy jakiś szczególnych wyznaczników jeśli chodzi o miejsce czy region, koncert to jednak najbardziej sprawdzona bezpośrednia forma promocji, a jeśli chodzi o drugą cześć pytania , czego można się spodziewać przychodząc na nasz koncert - dobrego koncertu, dołożymy do tego wszelakich starań.

8.Teraz może uznasz to za jakąś zaczepkę z mojej strony, ale w Waszej notce biograficznej można przeczytać takie zdanie odnośnie płyty "It Is Night": "Płyta zebrała nieoczekiwanie całą masę bardzo pochlebnych recenzji (...)". Dlaczego "nieoczekiwanie"? Czyżbyście tworząc ten - co by wiele nie mówić - bardzo dobry album wątpili w jego 'siłę'?

Myślę że powodem takiego sformułowania jest czas ukazania się płyty "It Is Night" a to dlatego że, nagrania zaczęły się w 1998 r., a płytę mogłem dopiero promować w 2001, wydana została w 2003 więc sam widzisz, ile to wszystko trwało. Sądzę że sytuacja wyglądała by dzisiaj całkowicie inaczej gdyby ten materiał ukazał się w swoim czasie a nie parę lat później Głównym powodem tego całego zamieszania była kwestia finansowa i zarazem personalna. Małymi krokami udało mi się wszystko doprowadzić do finału i wypuścić "It Is Night" na szersze wody, bardzo szkoda tego straconego czasu.

9.Przyznam szczerze, że nie jestem fanem black/death metalu (choć zdarza mi się posłuchać) i Wasza pierwsza płyta "Remembrance" niespecjalnie mnie poruszyła, słuchając jednak "It Is Night" (recenzja w tym numerze) byłem naprawdę zachwycony. Jest to dojrzała, pozbawiona schematów płyta, pełna podskórnego monumentalizmu i prawda ma też gorsze strony, lecz w pełni zasługuje by stawiać ją obok krążków wysoko budżetowych kapel. Jak przebiegał proces jej tworzenia, ile to trwało i gdzie można "It Is Night" dostać?

Czasowo bardzo długo, nagrania były rozłożone na raty z wyżej wymienionych powodów więc było sporo czasu żeby wszystko przemyśleć i zastanowić się nad aranżacją utworów. Z efektu końcowego w perspektywie czasu jestem zadowolony, ale zawsze są pewne rzeczy które chciało by się zmienić , naprawdę wielka szkoda że ten materiał ukazał się tak późno, a z drugiej strony trzeba się cieszyć że jest on dostępny oficjalnie miedzy innymi w katalogu Metal Mind Production http://www.metalopolis.pl/ oraz na stronach http://pasaz.onet.pl/

10.Mógłbyś opowiedzieć Czytelnikom o czym jest "It Is Night"?

Mimo że nazwa zespołu kojarzy się z Tolkienem to niestety w tekstach nie znajdziesz opowieści o Hobbitach, Elfach, Orkach i innych postaciach oraz wydarzeniach mające miejsce w mitologii Tolkiena. Głównym tematem, który przewija się w tekstach Jakuba to temat Boga i ludzkiej egzystencji, tej bardziej ponurej. Są to bardzo dobre teksty, bo Jakub napisał je naprawdę z sercem i osobistymi odczuciami, a co najważniejsze stwarzają możliwość własnej, indywidualnej interpretacji. Ja jedynie mogę się pochwalić tekstem do tytułowego kawałka "It Is Night", który tematycznie nie odbiega od słów Jakuba. W naszych tekstach nie spotkasz prymitywnej agresji i bezsensownego "opluwania" otaczającego nas świata, Jakub w swoich tekstach stanął ponad tym.

11.Słuchając "It Is Night" w fotel wbił mnie utwór "The World and the Dream". Właśnie dla takich kompozycji wracam do muzyki progresywnej lat 70'ych... Zastanawia mnie skąd w Was takie zdolności kompozytorskie, bo trzeba powiedzieć otwarcie, że żaden z utworów na wspomnianej płycie nie trzyma się schematów, które dziś zalewają rynek muzyczny. Skąd w Was tyle pomysłów i tak ciekawych rozwiązań kompozycyjnych?

Osobiście bardzo lubię takie granie, nie schematyczne , pełne smaczków i zaskakujących motywów i właśnie taka jest płyta "It Is Night", na tej płycie są utworu heavy , death a nawet folk metalowe, tak jak wcześniej mówiłem, że trudno mi określić rodzaj wykonywanej muzyki przez Valinor to właśnie dlatego że wykorzystujemy bardzo dużo różnych patentów z różnych gatunków muzyki.

12.Jakie kapele wywarły na Valinor największy wpływ? Skądś w końcu musieliście czerpać inspirację, szkołę...

To pytanie bardzo często pada w wywiadach i zawsze mam z nim problem, ale i tym razem wyjdę obronną ręką. Nie ukrywam że w naszej muzyce można dosłuchać się dźwięków które nasuwają pewne skojarzenia z innymi zespołami. Jedynie mogę przytoczyć porównania innych krytyków naszej sztuki do takich firm jak : Nattvindens Grat ,Borkangar , Arcturus, Misteria , Therion..czyli niezła mieszanka. Jestem bardzo zadowolony z faktu, że trudno Valinor zaszufladkować, że jest problem z dokładną charakterystyką stylu, ale z drugiej niestety nie można uniknąć porównań zawsze ktoś coś znajdzie z czym będzie się mu kojarzyć muzyka Valinor.

13.Jako, że pochodzicie z Dębicy nie mogę się powstrzymać od zadania tego pytania... Chinooka (zespół) to znacie? :)

Jasne, znamy się bardzo dobrze, przez ostatnie czas bardzo długo przebywamy z Krzysztofem gitarzystą Chinook z racji nagrywania nowego materiału Valinor w jego studio. Z Krzysztofem bardzo dobrze nam się współpracuje, wiele nam pomógł podczas nagrań bardzo sobie cenie zdanie Krzysztofa jako realizatora i oczywiście gorąco polecam wszystkim zespołom studio Chinook.

14.Można przeczytać na Waszej stronie (www.valinor.end.pl), że właśnie weszliście do dębickiego studia Chinook (www.studio.chinook.pl) z zamiarem nagrania nowego materiału... Co tym razem? Nadal będziecie podążać w stronę podniosłego black/death metalu czy bardziej tych poetyckich, pełnych patosu i rozmachu utworów typu "The World and the Dream"?

Na pewno nie będzie to kopia "It Is Night" zarówno wokalnie i prawie instrumentalnie, nowy materiał Valinor zdecydowanie podąża w stronę bardziej ciężkiego grania, od czasu nagrania "It Is Night" upłynęło bardzo dużo czasu, który miał również i na nas wpływ. Czas "It Is Night" to już historia dla nas.

15.Kiedy możemy spodziewać się zakończenia prac nad nową płytą?

Prace są już na ukończeniu i niedługo będzie można ocenić to co dzisiaj proponuje zespół Valinor, zresztą już prezentowaliśmy nie raz podczas koncertów nowe utwory, opinie były bardzo pozytywne i mam nadzieję że będzie również tak i z nowym materiałem, trudno mi coś więcej powiedzieć dopóki nie będzie on ukończony na 100%, więc bardzo proszę o trochę cierpliwości.

16.Piotr Kozieradzki wraz z kolegami z Riverside podbija Europę (w wielkim stylu!) ale to właśnie jego Apocalypse Production wypuściła na rynek płyty Valinora. Czy teraz współpraca się urwała?

W obecnym czasie Mittloff zawiesił działalność Apocalypse Production na rzecz Rivenside, życzę Mittloffowi powodzenia i spełnienia marzeń związanych z Rivenside. Jako taka współpraca i kontakt miedzy nami się nie urwał, kto wie może jeszcze kiedyś będziemy współpracować.

17.W jednym z wywiadów przeczytałem, że w produkcję płyty "It Is Night" zamieszany był również Arkadiusz Malczewski, który współpracował z zespołem Behemot. Jaki był jego wkład w tworzenie albumu.

Tak zgadza się, Arkadiusz w tym czasie był pracownikiem studio "Manek"i włożył ogromny nakład pracy w płytę "It Is Night", współpraca z "Maltą" należy do wyjątkowych i nieprzeciętnych sytuacji życiowych a to dlatego że sam Arkadiusz jest wyjątkowym człowiekiem , kto zna bliżej Pana Malczewskiego to doskonale wie o czym mówię. Niestety ze względów czasowych Arkadiusza i jego miejsca pracy raczej nie spotkamy się przy produkcji następnej płyty Valinor .

18.Z jednej strony Riverside, z drugiej Behemot... Szczerze, nie potrafię zrozumieć jak zespół, który ma 'powiązania' z takimi tuzami może mieć problemy z wydawaniem kolejnych płyt. Jeśli ludzie pokroju wspomnianych osobistości zainteresowały się Valinor'em, to jest to zespół wart naprawdę wiele!

Myślę że takich zespołów w Polsce jest bardzo wiele, ale Valinor się nie poddaje i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, wszystko się okaże w najbliższym czasie ile zespół naprawdę jest wart i czy jest w stanie zainteresować słuchaczy swoją nowa muzyczna propozycją.

19.Redakcja Sound Checks zdecydowanie zachęca Czytelników do zakupienia płyty i zapoznania się z Valinor'em, nie jest to muzyka dla wszystkich, prawda, lecz ci, którzy gustują w mroczniejszej stronie metalu będę bez dwóch zdań zachwyceni. To była zachęta z naszej strony, teraz Wasza kolej. Postarajcie się przekonać ludzi, że Valinor to naprawdę porządna marka!

Proszę Państwa!!!! tylko dobre zespoły reklamuje i promuje Sound Checks nic dodać nic ująć!!!!! To nie jest żadna ściema!!!

20.Dziękuje, że poświęciliście dla nas czas i życzę Valinor'owi sukcesów, na które po wydaniu "It Is Night" zespół w pełni zasługuje.

Wielkie dzięki za rozmowę i mam ogromna nadzieje, że jeszcze kiedyś Valinor zawita na stronach Sound Checks. Życzę Tobie sukcesów w redagowaniu Sound Checks i przede wszystkim zadowolenia z wykonywanej pracy, ponieważ jest to bardzo ważny element w naszym życiu. Gorąco pozdrawiam również drogich internautów buszujących po stronach Sound Checks. Dziękuje również tym wszystkim, którzy wyrazili zainteresowanie muzyką Valinor. Na koniec naszej pogawędki tradycyjnie składam podziękowania za pomoc udzieloną dla VALINOR przy płycie "It Is Night" a mowa tu o: Marcie Szczyrek i M.O.K., Janowi Maślance - Hermal Dębica i anonimowej dla szerszych mas pewnej wspaniałej Pani, której pomoc i naszą wdzięczność trudno wyrazić w słowach. Dziękuję jeszcze raz i do następnego razu.