Unholy Kingdom Webzine

1.Witaj Ernest! Zespół Valinor, mimo że istnieje już od roku 1993, jest, jak sami przyznajecie "mało znaną twarzą rodzimej sceny muzycznej". Dlaczego tak się dzieje - czyżbyście coś sknocili w przeszłości , pozwalając by życiowa szansa przeszła Wam koło nosa?

Witaj Robert, myślę że powodem takiego stanu jest czas ukazania się płyty "It Is Night" a to dlatego że, nagrania zaczęły się w 1998 r., a płytę mogłem dopiero promować w 2001, wydana została w 2003 więc sam widzisz, ile to wszystko trwało. Sądzę że sytuacja wyglądała by dzisiaj całkowicie inaczej gdyby ten materiał ukazał się w swoim czasie a nie parę lat później Głównym powodem tego całego zamieszania była kwestia finansowa i zarazem personalna. Małymi krokami udało mi się wszystko doprowadzić do finału i wypuścić "It Is Night" na szersze wody, bardzo szkoda tego straconego czasu.

2.W biografii piszecie , że na przełomie roku 2002 i 2003 podpisaliście kontrakt z Apocalypse Production, jednak Wasz album można było usłyszeć już rok wcześniej. Czy zatem " It is night" została wcześniej wydana własnym sumptem, czy może ograniczyliście się do rozsyłania tego materiału tylko do czasopism zajmujących się muzyką metalowa?

Przede wszystkim płyta "It Is Night" była wysyłana do potencjalnych wydawców jak i również do czasopism, webzinów itp. zajmujących się muzyką metalową, ale również była ona dostępna dla każdego kto się zainteresował twórczością Valinor, z tego co pamiętam to był w tym czasie duży odzew na "It Is Night".

3.Przy okazji kontraktu..Jak przebiega współpraca? Jesteście zadowoleni?

Apocalypse Production było jedyną praktycznie alternatywą na szersze wypuszczenie tego materiału. Mimo bardzo dobrych recenzji wytwórnie nie okazywały dużego zainteresowania oprócz właśnie Mittloffa, czyli Piotra Kozieradzkiego. Materiał został wydany oficjalnie zarówno "It is Night" jak i również nasz debiut o tytule "Remembrance" przez, Apocalypse Prod. i jesteśmy z tego faktu zadowoleni, a przede wszystkim dlatego że materiał jest ogólnie dostępny a równie dobrze mógł umrzeć śmiercią naturalna i naszej rozmowy na temat Valinor by dzisiaj nie było Umowa miedzy nami była bardzo prosta i nie było w niej żadnych fajerwerków. Jedynie bardzo szkoda że Mittloff zawiesił działalność Apocalypse Production na rzecz Rivenside, życzę Mittloffowi powodzenia i spełnienia marzeń związanych z Rivenside.

4.Podobno kiedyś mieliście propozycję z amerykańskiej Dark Symphonies? Dlaczego nic z tego nie wyszło? Czy mieliście propozycje z jeszcze innych zachodnich firm wydawniczych?

Tak naprawdę to nie była typowa propozycja wydawnicza, ale podobno płyta "It Is Night" zrobiła na wielu osobach z Dark Symphonies spore wrażenie. Kontakt nawiązał z tą wytwórnią Wojtek Zawiliński, który bardzo dużo nam pomógł, to jego zasługa, że usłyszeli o nas w Dark Symphonies i w wielu innych miejscach . Sprawa opierała się tam o jakieś decyzje, ale nic z tego nie wyszło od strony Dark Symphonies. Być może następnym razem będziemy mieli więcej szczęścia. Ważne, że pierwszy krok już jest zrobiony i nazwa Valinor utkwiła w pamięci włodarzom Dark Symphonies.

5.Wasz debiutancki materiał to " Remembrance", obecnie wydany w postaci splitu z zespołem Dira mortis dzięki Apocalypse.Przyznaję że nie słyszałem tej płytki , ale wyczytałem że graliście wtedy death / doom. Słuchając " It is night" dochodzę do wniosku że przeszliście ogromną ewolucję stylu. Był to naturalny proces , czy też gwałtowna chęć zmian spowodowana zmianami składu?

Uważam zdecydowanie, że był to naturalny proces zresztą na płycie "Remembrance" są zalążki melodyjnego grania czyli tego co słyszymy na następnej naszej produkcji , nie ukrywam również że bardzo dużo wniósł do zmiany stylu wokal Jakuba

6."It is night" zaskoczyło mnie przede wszystkim bogactwem melodii. Nie jestem aż tak dobrze osłuchany w tego typu dźwiękach więc zapewne brakuje mi porównań do powszechnie znanych wzorców, dlatego też poproszę Cię o pomoc. Gdybyś miał komuś przybliżyć zawartość tej płyty , do dokonań jakich kapel byś ją przyrównał?

Przyznam się szczerze że mam spory problem jak ktoś mnie pyta o gatunek wykonywanej muzyki, a zwłaszcza o porównania z innymi zespołami . Nie ukrywam że w naszej muzyce można dosłuchać się dźwięków które nasuwają pewne skojarzenia z innymi zespołami, ale jest to rzecz naturalna. Jedynie mogę przytoczyć porównania innych krytyków naszej sztuki do takich firm jak : Nattvindens Grat ,Borkangar , Arcturus, Misteria , Therion.. Jestem bardzo zadowolony z faktu, że trudno Valinor zaszufladkować, że jest problem z dokładną charakterystyką stylu, ale jak wcześniej wspomniałem niestety nie można uniknąć porównań .

7.Po latach milczenia zagraliście na tegorocznej edycji Metalmanii. Jak udało Wam się wkręcić na tak prestiżowy festiwal? Czy wśród fanów spotkaliście takich, którzy pamiętają Was sprzed lat, czy raczej byliście dla wszystkich nowym odkryciem?

Za udział na tegorocznej edycji Metalmanii 2005 bardzo dziękujemy Mittloffowi to jego zasługa że zaszczyciliśmy na deskach "małej sceny" tak zacnego festiwalu w naszym kraju, jak i również na materiale promocyjnym Metalmanii - składance CD na której znalazł się utwór "God Or God ?", a jeżeli chodzi o drugą część pytania to raczej byliśmy nowym odkryciem niewiele osób pamiętało nas sprzed lat chociaż były osoby dla których nazwa Valinor była nie obca i po Metalmanii nawiązały z nami kontakt z czego bardzo się ucieszyłem.

8.Nie sądzisz że w chwili obecnej ten festiwal to już tylko magia nazwy? Moim zdaniem gdzieś prysł czar jego poprzednich edycji. Czy po zaprezentowaniu się na scenie tego festiwalu zainteresowanie Waszym zespołem wzrosło?

Magia nazwy "Metalmania" dla polskiego fana muzyki metalowej zawsze pozostanie, jest to już w pewnym sensie żywa legenda bo w końcu jakby nie było mamy za sobą XIX edycji tego festiwalu, wiele wspaniałych zespołów gościło na deskach tej imprezy i sądzę napewno że jeszcze wiele przed nami. Oczywiście zawsze możemy się spierać że dobór zespołów nieodpowiedni, ceny biletów, problemy techniczne no i na pewno nie taka frekwencja jakiej spodziewali się organizatorzy. Na pewno również Metalmania nie jest już największym festiwalem muzyki metalowej w Europie Środkowej, kto był na ostatnim Mystic Festiwal to wie o czym myślę, ale jest bardzo zasłużonym i tego faktu nikt nie obali.

9.Wracając bezpośrednio do Valinor. Wyczytałem, że mieliście kiedyś sponsorów w postaci Fabryki Farb i Lakierów oraz Miejski Ośrodek Kultury "Mors"? Na czym ów sponsoring polegał? Czy w tej chwili możecie też liczyć na ich pomoc, czy też musicie już radzić sobie sami ( oczywiście w kwestiach finansowych)?

Niestety nie, była to współpraca jednorazowa, ale w całe nie jest powiedziane, że ona się jeszcze nie powtórzy. Byłbym bardzo zadowolony z takiego obrotu sprawy, ponieważ taka sytuacja pomogłaby nam w sfinalizowaniu studia nagrań i kosztów związanych z tym przedsięwzięciem. Na pewno będziemy poszukiwacz sponsora, co nie jest łatwym zadaniem w obecnych czasach.

10.Jak długo komponujecie takie płyty jak " It is night"? Zapewne dla Was, jako muzyków jest to większe wyzwanie, niż dajmy na to skomponowanie albumu wypełnionego od początku do końca grindowym naparzaniem?

Trudno mi powiedzieć jaki okres czasu wchodzi w rachubę, nigdy nie miałem okazji brać udziału w komponowaniu płyty grindowej , ale mogę powiedzieć ile zajęło nam skomponowanie "It Is Night", a był to czas około dziesięciu miesięcy, prace nad tym materiałem zaczęliśmy zaraz po nagraniu "Remembrance", czyli już w 1997 roku. Wówczas już zostały napisane pierwsze utwory "It Is Night". Nagrania zaczęły się w 1998 r. a później się bardzo przeciągły tak że miałem sporo czasu żeby zastanowić się co dodać, zmienić i w jakim miejscu.

11.W studio pomagało Wam też kilku gości. Jakiś żeński chórek, fiu, fiu. Było na co popatrzeć? Poza tym udzielił się tam także zespół grający szanty, niejaki Hen House. Nie macie problemów z odegraniem tego na żywo? I czy zamierzacie zaprosić kogoś na Wasze przyszłe wydawnictwo?

Zespół Hen House, który, przypomnę, wykonywał muzykę szantową, już niestety nie istnieje, i z niewieloma osobami z tego zespołu mam kontakt. Bardzo miło wspominamy czas tamtej sesji i poza nią, jaki spędziliśmy w Sanoku wraz z zespołem "Hen House". Nie było żadnych barier muzycznych - mam na myśli muzę metalową kontra szanty. Nigdy nie odgrywaliśmy na żywo wszystkich elementów nagranych w studio , współpraca z zespołem Hen House była jednorazowa i nigdy już nie mieliśmy przyjemności się spotkać się w takim gronie. Jeśli chodzi o przyszłe wydawnictwo to zrobię wszystko żeby do niego dołożył swoje trzy grosze Krzysztof Goraj , który zagrał na klawiszach na "It Is Night".

12.No właśnie . Nie ukrywam że materiał zawarty na " It is night" spodobał mi się, więc ciekaw jestem jak będzie wyglądał jego następca, który jest już podobno w trakcie powstawania? Jak daleko są już posunięte prace? Macie już gotowe, skomponowane utwory, czy na razie ich mglisty szkielet, pojedyncze nutki?

Nowy materiał już jest gotowy pozostało tylko dopracować pewne elementy w niektórych utworach i można spokojnie nagrywać, zresztą nowy materiał miał już że tak powiem swoją "premierę" podczas występu na "małej scenie " Metalmanii oraz koncertu z Christ Agony, jak zwykle pozostaje do rozwiązania problem finansowy oraz czasowy, ale zrobię wszystko co w mojej mocy żeby ten materiał ujrzał światło dzienne.

13.Czy i tym razem zamierzacie skorzystać z Manek studio?

Trudno mi odpowiedzieć kiedy i gdzie będziemy nagrywać nowy materiał, ale raczej tym razem nie skorzystamy ze studio Manek, chociaż nie chcę się zarzekać. Jeżeli już nagrywać to należy w to włożyć sporo czasu i pieniędzy bo osobiście uważam, że nie ma sensu nagrywania jakiegoś oszczędnego "kaszalota", w stylu "byle szybciej byle taniej" który jest niedopracowany i brzmi jak odgłos z "tylnej części ciała". Takie rozwiązanie mnie nie interesuje, jest to moim zdaniem marnowanie czasu. Bardzo chciałbym jeszcze kiedyś nagrać płytę i tak jak wcześniej wspomniałem będę do tego dążył, bo jest to niesamowite przeżycie.

14.Jak przewidujesz rozwój Valinor? Będziecie nadal mieszać ze sobą z pozoru tak odległe gatunki jak death, black, heavy, folk, czy co tam kto jeszcze chce, czy może powrócicie do jakiegoś mniej eklektycznego grania?

Tak już jest , chyba to mamy już we krwi. Na nowym materiale jest sporo zmian personalnych i muzycznych w stosunku do "It Is Night" ale ciągle jest to ta mieszanka o której wspominasz, ciągle jest ta myśl którą słychać na "It Is Night", zresztą bardzo kiedyś chciałbym żebyś miał okazje potwierdzić moje słowa lub im zaprzeczyć, ale żeby do tego doszło musimy wydać na świat następny album.

15.To chyba będzie wszystko. Ja się już pożegnam, Ty jednak zanim to uczynisz możesz napisać coś dla tych którzy będą ten wywiad czytać, możesz nawet pozdrowić jak w Familiadzie połowę swojej rodziny, możesz się tu pozwierzać, krótko mówiąc napisz co Ci się żywnie podoba.Pozdrawiam i życzę powodzenia z Valinor!

Wielkie dzięki za rozmowę Robercie i mam ogromna nadzieje, że jeszcze kiedyś Valinor zawita na stronach Unholy Kingdom. Życzę Tobie sukcesów w redagowaniu Unholy Kingom i przede wszystkim zadowolenia z wykonywanej pracy, ponieważ jest to bardzo ważny element w naszym życiu. Gorąco pozdrawiam również drogich internautów buszujących po stronach Unholy Kingdom. Dziękuje również tym wszystkim, którzy wyrazili zainteresowanie muzyką Valinor. Na koniec naszej pogawędki składam podziękowania za pomoc udzieloną dla VALINOR, a mowa tu o: Marcie Szczyrek i M.O.K., Janowi Maślance - Hermal Dębica i anonimowej dla szerszych mas pewnej wspaniałej Pani, której pomoc i naszą wdzięczność trudno wyrazić w słowach. Dziękuję jeszcze raz i do następnego razu.