PAWEŁ MŁYNARSKI

Spoko utwór na wejście. Sunrise powoduje u mnie jakieś dziwne skojarzenia ze Slayerem, ale to tylko moja opinia. Przypomina mi trochę Seasons in the Abbys :-). State of mind to jak na razie mój numer jeden w całej twórczości VALINOR. Dla zagorzałego fana Metalliki, z dziesięcioletnim stażem, jakim jest mój brat ten utwór to jest coś co chciałby usłyszeć na płycie Mety od dobrych kilku lat. To co zaczyna się w 25 sekundzie tego utwory to miazga do potęgi. Wtedy czuję, że jeden dobry riff potrafi zrobić w mózgu większe spustoszenie niż cała
reklamówa środków psycjhotropowych :-). Bardzo fajny tekst. No i wogóle utwór udał się w 100 procentach. Jak usłyszałem Remembrance to byłem pewien, ze to nie może być polski zespół :-). Fantastyczny wstęp i fenomenalny klimat. Jak tego słucham to odpływam gdzieś totalnie daleko.Utwór dający czadu. Dies Irae jest bardzo fajnie zagrany. W ogóle się nie nudzi.Z kolei Children of scorn wprowadza super nastrój niepokoju i napięcia. I ma bardzo fajny rytm. tak jak lubię. Trochę przypomina mi ETERNAL DEFORMITY. Fajny nieskomplikowany riff. Kopie dupę po prostu. No i Gorycz. jedynym mankamentem są teksty po angielsku. Ale tak naprawdę nie ciężko je zrozumieć i ogóle są spoko. A w Goryczy tekst jest świetny i muzyczka rozpierdziela. Sympatyczny wstęp i dalsza jazda dają czadu. Doskonałe zakończenie płyty. Gratuluję tego materiału. Słucham go na okrągło na zmianę
z Hidden Beauty i It is night. Fantastyczny album i jak na debiut to świetnie zagrany i przemyślany!!! Gratulacje!!!