PAWEŁ MŁYNARSKI
Fenomenalne intro wprowadza nas w jakiś dziwny podniosły ale zarazem optymistyczny i radosny stan :-). Nie wiadomo co się wydarzy za niedługo. Mocna część utworu pierwszego - ... God or god? nasuwa mi skojarzenia z Children Of Bodom. Bardzo mocny kawałek. Falseness and struggle po prostu rozpierdziela tym riffem na początku. To jest naprawdę świetny riff. I wchodząca druga gitarka. To po prostu miażdżyyyy. W dodatku podkład pod wokal w zwrotce to nie jakieś zwykłe pitu pitu tylko naprawdę przemyślany
układ dźwięków. Gdyby Cradle of filth miało odrobinę jaj to grali by właśnie tak jak Valinor w tym utworze :-). Chasing the moral's luxury to kawałek dobrze zagranego metalu. Ale jakoś nie pociąga mnie tak jak The world and the dream, ale zakończenie ma przyzwoite. The world przenosi mnie w świat sennych marzeń. Świetny klimat. Fantastyczny. Jak jakiś viking metal Hehe. Your love to z kolei fantastyczny epicki wstęp. Wielu ludzi nazywa to co wcale nie epickie epickim właśnie, więc ja się posługuję tym terminem z rezerwą i bardzo umownie. Ale wstęp ma coś w sobie. I jeszcze jedno skojarzenie: Misteria - Masquerade of Shadows. Naprawdę ten kawałek przypomniał mi ten Rzeszowski zespół. :-) And who could I become
Without you, God?. Trochę przemyśleń nad tekstami. Naprawdę nie są głupie. Mam świadomość, że każdy no prawie każdy ze swoim światopoglądem ewoluuje i nie wnikam dogłębnie co kieruje kimś kiedy pisze o bogu, nawet jak w niego nie wierzy. Bardzo fajny tekst. that's it. In the mist to bardzo fajna trylogia. Bardzo fajny pomysł. i kopalnia świetnych rifów i zagrywek. Fantastyczna całość, no i kupa skojarzeń od Iron Maiden, przez Children of Bodom i Eternal Deformity. Raczej pierwsza część In the mist podoba mi się najbardziej. Szczególnie koniec. Your star will never shine for me to ja metalowa mantra - zajebioza!!!. No i prawdziwy metalowy hit - It is night. Mogę go słuchać godzinami. I bardzo fajna linia melodyczna. Podwójne stopy dodają jakiegoś fajnego ciężaru, a z kolei klawisze to fajnie wygładzają. No i przejścia świetne pomiędzy poszczególnymi częściami utworu. Bardzo podoba mi się jeszcze tekt. No i ogólnie to raczejdobrze dla was wróży, że macie ciekawe zakończenia utworów. żaden nie ma prawa się znudzić.