METAL.PL

Co ciekawego na wstępie można powiedzieć o kapeli Valinor? Może jakieś fakty. Grupa została założona w Dębicy w 1993. Pierwsze demo, zatytułowane Remembrance wydane zostało dość późno, bo w 1997 a pierwszy album, i jak na razie ostatni w ich dorobku, cztery lata później. Co grają panowie z Valinor? Najprościej powiedzieć, że symfoniczny black metal.
It Is Night, który niniejszym opisuję, jest właśnie tym debiutanckim pełnometrażowym krążkiem. Przede wszystkim jest świetnie nagrany brzmieniowo, wręcz perfekcyjnie, można by rzec. Wokale są ściszone lub wyprowadzone na pierwszy plan a to wszystko w zależności od potrzeb w danych utworach. Zresztą, wokalizy są bardzo różnicowane. Od skrzeku, poprzez growl aż do prawie chóralnych śpiewów. I pomyśleć, że to wszystko robi jedna i ta sama osoba o imieniu Kuba:) Na tym samym poziomie brzmieniowym co wokale jest i muzyka, również znakomicie nagrana. No dobra, a co o samej muzyce można rzec? Utwory są zróżnicowane, tempa średnie, ale i są momenty bardzo szybkie, jak chociażby początek utworu "Chasing The Moral's Luxury". Generalnie nie ma powodów do nudy chociaż jakby się w to głębiej wsłuchać nie jest niczym nowym (niespecjalnie odkrywcze czy pokomplikowane riffy chociażby).
Nie zmienia ten fakt jednak mojej opinii, że bardzo przyjemnie słuchało i nadal słucha mi się tego krążka. Jest myśl, pomysł i są chęci a z tego zawsze wychodzi coś dobrego. Czekać teraz należy na kolejny, drugi już krążek kapeli i wyjście z podziemia, czego życzę panom z Dębicy.

autor: Miodek