PSYCHO MAGAZINE

VALINOR działa w polskim podziemiu od 1993 roku. To ładny kawałek czasu. Mimo tego chłopaki wydali dopiero dwa krążki. Pochodzący z 1997 roku "Remembrace" oraz ten, który mam przyjemność dla was recenzować, czyli "It Is Night". Na owym krążku pojawia się kilku gości z grupy HEN HOUSE. Śpiewają w chórkach, grają na fletach, klawiszach itp. Fajnie.
Dębicki zespół gra naprawdę ciekawą muzykę i nie mogę zrozumieć, dlaczego ma problem ze znalezieniem wydawcy. Od 1993 w podziemiu. Muzyka zawarta na płycie to mieszanka death`a z black oraz heavy metalem. Melodyjna, fajne refreny, momentami podniosła jak hymn narodowy. Od strony technicznej płyta nagrana jest nad wyraz poprawnie. Trudno uwierzyć, że to demo (demo o długości prawie 47 minut!). Płytka zawiera ciekawe aranżacje, świetnie łączy nostalgię z dynamiką i mocą. Przy tym wszystkim jest zwarta i sprawia wrażenie, że wszystko tu pasuje. Nic nie odstaje. Muzyka tej kapeli nie nudzi i sprawia, że za każdym przesłuchaniem odkrywamy nową interpretację poszczególnych utworów. Wokal łączy Ironów z black`iem, gitary łączą death`owe frazy z heavy metalowymi solówkami.
Panowie wydawcy! To wstyd i hańba żeby VALINOR tułał się po podziemiu, podczas gdy wydajecie jakieś wtórne i cienkie kapelki. Ten stan rzeczy musi ulec zmianie!

Dodane: April 17th 2005
Recenzent: CZARNY
Wynik: 4/5