Metal Jeers # 2

Bardzo jestem rad z faktu, że Ernest skontaktował się ze mną i miałem dzięki temu okazję usłyszeć to co prezentuje Valinor. Teraz siedząc i popijając sobie "Magic Crystal Vodka" zza wschodu przywiezioną za jedyne 15zł 1L słucham i piszę owe słów kilka. Po flaszce śpiewa się i nuci razem z Valinorem, doskonała muza do popijawy i wycia w większej grupie w kielichem w ręku. A tak poważnie to Valinor tak zajebiście mnie zaskoczył, że brakuje słów, aby to opisać, moja dusza cieszy się niezmiernie, że mogła i może nadal obcować z tą muzą. Chłopacy zapierdalają melodyjnego black metala mocno nasiąkniętego folkowym klimatem. Mimo to materiał jest cholernie mocny, melodyjność i folkowe zawodzenia nie umniejszają w żadnym razie potęgi brzmienia. Jest szybko i ciężko. Utwory są ciekawie skomponowane, płyną do przodu i wciągają w kolejne opowieści.

Moim faworytem jest pierwszy kawałek "... God or God?", który kręci mnie najbardziej oraz tytułowy "It is Night". Ale cała płyta jest jak najbardziej interesująca. Bardzo ciekawe eksperymenty wokalne, od chóralnych zawodzeń do szeptów, poprzez growle. Gitary pracują bardzo składnie, nie ma do czego się przyczepić, solówki dopełniają historii. W tle miło uzupełnia całość nieprzesadzony i przemyślany klawisz. Do tego dochodzi bardzo dobra jakość nagrania, panowie sporo popracowali nad masteringiem, bo materiał prezentuje się bardzo profesjonalnie. Bije oryginalność i pomysł. Nic dziwnego, że mają swoje miejsce na Metalmanii 2005, na pewno zrobią niesamowite wrażenie. Chciałbym też zobaczyć i posłuchać ich na żywca, mam nadzieję, że zagoszczą wkrótce na deskach w Białym - panowie z pewnością zostaniecie przyjęci bardzo gorąco!!

Polecam gorąco dla tych, którzy lubią szybkiego folck blacka! Trzeba to mieć na wszelkiego rodzaju popijawy biesiadne. Ja gratuluję zajebistej muzy, która przysporzyła mi wiele radości!

[ParteR]