PAWEŁ MŁYNARSKI
Fajne intro. Takie orientalne? :-) The Funeral to z kolei kapela Cryhavoc. Nie wiem dlaczego ale takie mi się skojarzenia nasuwają. Oni grali identycznie miejscami jak wy. Requiem nie podszedł mi jakoś. Może jakoś jeszcze kiedyś. Hidden Beauty i ten sam motyw z intra. Bardzo fajnie zagrany kawałek. I ten orientalny moment rozpierdala po prostu. The voice of space. To jak Childrensi tylko całkiem w jeszcze bardziej melodyjnym wydaniu. Te klawisze naprawdę fajnie zaokrąglają te wszystkie "krawędzie" (?) dźwiękowe. Bardzo fajny utwór. A hand of a Dead z fantastycznym przejściem. Oł jeeeee. Running Wild się kłania!!!.Uwielbiam ten utwór a szczególnie zakończenie jest fenomenalne. Z tą gitarką grającą melodię. :-) No i super klawisze. No i The Beginning to utwór który nie mógł powstać w Polsce. Naprawdę tak się nie gra w tym naszym pięknym kraju. The Bloodless Face - przyzwoity kawałek. Rytmiczny i z fenomenalna współpracą sekcji z gitarką. daje czadu. Tak dobrze oczywiście. Nie potrzebne słowa, kiedy muzyka sama może wyrażać wszystkie prawie emocje. Ukłon w waszą stronę panowie. Szkoda, że ten utwór nie trwa 2 godziny. :-) Najświetniejszy kawałek z możliwych!!!!