METALRULEZ PRODUCTIONS
Ciekawa sprawa z tym Valinor. Grają na scenie ładnych 'parę' lat, a jakoś nigdy zbyt głośno o nich nie było. Pytanie, dlaczego ? Zapewne dlatego, że po kilkukrotnym przesłuchaniu ich materiału nic o nim nie pamiętam hehe. Jednak to nie jest minus w tym przypadku. "Hidden Beauty" jest interesująco i niecodziennie odegranym melodyjnym metalem. Słychać
tu echa szwedzkich pitoleń, np. In Flames. Jednak po raz drugi stwierdzam, że to co powinno być tu minusem, obraca się w drugą stronę. Wszystko co irytuje w innych zespołach, tutaj pasuje do siebie niczym gówno do podeszwy (czyli bardzo dobrze, żeby nie rzec idealnie).
Cholernie rozbudowane partie instrumentalne, przesączone melodiami wzbogacają jednostajny i monotonny wokal (znowu za cholerę nie mogę tego nazwać minusem!).
Nie lubię takiej muzyki, irytuje mnie - a jednak Valinor jest conajmniej bardzo dobrą kapelą i potrafi zainteresować słuchacza w sposób dosyć niecodzienny. Atutem tej płyty, wspomnianym na początku, jest to, że NIC po jej przesłuchaniu nie pamiętamy, ale mamy cholerną ochotę do niej wrócić.
PS. Jak ktoś pamięta częstochowskie Odium, niech sięgnie po Valinor.
Autor: Kuba Biecek
Nota: 9/10