MEGA SIN # 12/2007
Myślałem, że ten zespół już nie istnieje i to od dłuższego czasu. Wszak "It is Night" wyszedł w 2001 roku i po krótkotrwałym zamieszaniu, jaki ten album wywołał o zespole słuch zaginał. Jak się kazało, oficjalnie zespół działał, co prawda miał krótką przerwę, ale powrócił w roku 2006 z nowym materiałem. Liczne roszady w składzie musiały zaowocować zmianami na niwie muzycznej, jednak to, co usłyszałem na "Hidden Beuaty" przeszło moje oczekiwania. Zupełnie inna stylistyka, zupełnie inny feeling, zupełnie inny Valinor. Czy lepszy? To już indywidualna kwestia gustu. Mi osobiście radosny melodyjny death/heavy podszyty nutka dramatyzmu jako muzyka czysto rozrywkowa podszedł bezproblemowo. Jednak, gdy spojrzeć na to z szerszej perspektywy, przez pryzmat metalu i wcześniejszych dokonań zespołu lekko mnie rozczarowali. Jako instrumentaliści chłopaki spisują się znakomicie, opanowanie techniczne instrumentów jest genialne. Riffy i aranżacje, jakie wychodzą spod ich palców to gratka dla każdego słuchacza, który lubi zrelaksować się przy muzyce lekkiej, łatwej i przyjemnej. No właśnie i tu jest pies pogrzebany, bo najnowszy stuff jest taki fajny, że aż za fajny. Gdzieś po drodze pogubiono cała resztę, panowie gdzie ten czad, gdzie mocne uderzenie, gdzie zadziorność? Pod tym względem Valinor nijak nie może wpasować się w tą typowo metalową stylistykę. Chyba za mocno posunięto się w stronę heavy metalowej stylistyki, przy okazji tracąc ikrę. Takie galopady podszyte linią melodyczną i słodkim riffowaniem to chyba jednak nie dla mnie. Nie wiem, dlaczego zapuszczono się na teren tak bardzo mocno wyeksploatowany przez takie zespoły jak: Soilwork, In Flames czy Dark Tranquility. Tym bardziej, że wcześniejsze dokonania były zdecydowanie ciekawsze, kompozycje były wielowymiarowe, nie tak prozaiczna jak obecne. Teraz pozostała tylko fajna muzyczka, której można sobie posłuchać dla zabawy i zabicia czasu. Szkoda, że to się tak dziwnie rozwinęło, tak czy siak życzę zespołowi sukcesów na nowym polu działania. W sumie, na dzień dzisiejszy w Polsce nie ma innego zespołu w podobnej stylistyce, który mógłby konkurować z Valinor.
Tymothy